Historia rzekomej ciąży 22-letniej Jekateriny Łukjanowej z Iraklim Pirtchaławą nabrała nieoczekiwego obrotu. Wyniki analizy krwi, przeprowadzonej 15 lipca w jednej z moskiewskich klinik, nie potwierdziły ciąży. Poziom hCG u Łukjanowej odpowiada normie dla kobiety niebędącej w ciąży.
Sama Jekaterina zasugerowała w mediach społecznościowych utratę dziecka. „Byliśmy z Iraklim na USG 15.07.26. I jak rozumiecie z poprzednich wiadomości, sytuacja jest niepomyślna” – napisała modelka, publikując fragmenty ze szpitala. Łukjanowa oświadczyła przy tym, że nie będzie dzielić się szczegółami publicznie, ale jest gotowa zrobić to na zamkniętym kanale płatnym za 990 rubli.
Wcześniej Łukjanowa twierdziła, że poznała Pirtchaławę 1 czerwca na otwarciu wystawy. Wkrótce wystąpiła w jego teledysku „Matuszka Rossija”, a następnie razem polecieli za granicę. Według Jekateriny, Iraklij od razu określił ich relacje, ale prosił, aby ich nie afiszować. O ciąży Łukjanowa dowiedziała się miesiąc po poznaniu. Opowiadała, że Iraklij ucieszył się z wiadomości i nalegał, aby zostawić dziecko.
Jednak Katiusza wkrótce spotkała niemiła niespodzianka. Zobaczyła kadry, na których Iraklij przytula i całuje inną kobietę na jego koncercie. Był to szok dla modelki i podjęła decyzję o rozstaniu. Łukjanowa narzekała również na ciężki przebieg ciąży, twierdząc, że od 25 czerwca zaczęły się szpitale, karetki i kroplówki, a ojciec dziecka nie okazywał wsparcia.
Warto zaznaczyć, że skandal nie zrujnował relacji Irakliego z żoną Jeleną Grebienszczikową. Para niedawno się zeszła i wzięła udział w show „Stawka na miłość”. Jelena poprosiła fanów, aby nie oceniali Pirtchaławy, sugerując, że opinia publiczna nie posiada wszystkich informacji. „Wiem, że wszyscy czekacie na moje komentarze dotyczące sytuacji z Iraklijem. Jesteśmy razem czy nie? Powiem tak, jesteśmy razem. Dlaczego? Są pewne informacje, których się dowiedziałam, a których wy jeszcze nie znacie, ale pewnie niedługo poznacie, których jeszcze nie mogę ujawnić” – pisała wybranka gwiazdy.








