Influencer parentingowy Jamal Morton, znany w internecie jako J’Amore i Mr. Jay, zmierzył się z niewyobrażalną tragedią po tym, jak jego najmłodsza córka, dwuletnia Sade Rose, utonęła w basenie rodzinnym w ich domu w Georgii. Morton, lat 33, który dzielił opiekę nad Sade Rose z Jessiką Morton, podzielił się tą wstrząsającą wiadomością w opisie kampanii GoFundMe 23 czerwca.
„Straciłem córkę” – napisał Morton, wyjaśniając: „Myślała, że jest już dużą dziewczynką i potrafi pływać sama. Wyszła z domu i weszła do basenu, gdzie utonęła”. Influencer, który ma 2 miliony obserwujących jego komediowe, krótkie filmy, ogłosił, że zrobi sobie przerwę od mediów społecznościowych, aby opłakiwać córkę. „Byłaś najlepszą córką, jaką ojciec mógł sobie wymarzyć” – wyraził. „Utrata dziecka to ból, którego nie życzyłbym nawet najgorszemu wrogowi. Nienawidzę publikować takich postów, ale przez jakiś czas mnie nie zobaczycie. Muszę zrobić sobie przerwę. Straciłem córkę”.
Morton dodał przejmujący apel do swojej córeczki: „Mam nadzieję, że niebo jest prawdziwe, bo nie mogę sobie wyobrazić, żebyś była całkiem sama”. Zakończył błaganiem do siły wyższej, mówiąc: „Boże, jeśli jesteś prawdziwy, proszę, czuwaj nad moim dzieckiem. Spoczywaj w pokoju, mój słodki aniołku. Tata kocha cię na zawsze, Różyczko”. Biuro szeryfa hrabstwa Hall potwierdziło E! News, że w rezydencji Mortona w Georgii doszło do zgonu, który okazał się przypadkowy.
Tragiczna śmierć Sade Rose jest echem podobnego incydentu sprzed nieco ponad roku, kiedy to influencerka Kailee Mills i jej mąż Brady Kiser stracili swojego 3-letniego syna, Trigg. Chłopiec utonął w wyniku wypadku w ich domu w Arizonie. W tamtym czasie Kiser była z przyjaciółmi, a jej mąż opiekował się Triggem i ich nowo narodzonym synkiem, Theodore'em, który ma teraz 14 miesięcy.
Od tego czasu TikTokerka otwarcie mówi o swojej drodze żałoby, niedawno szczegółowo opisywała, jak wybaczyła swojemu mężowi, że był w domu, gdy w maju ubiegłego roku doszło do tragedii. „Od początku byłam na niego bardzo zła” – przyznała Kiser podczas występu w podcaście Jaya Shetty'ego. „Ale myślę, że największą rzeczą, która naprawdę zmieniła moją chemię mózgu i sposób, w jaki o tym myślałam, było to, że równie dobrze mogło się to przytrafić mnie. Równie dobrze mogłam być ja i Brady w tej sytuacji”.
Chociaż Kiser przyznała, że ten powód „nie usprawiedliwia żadnego z wydarzeń” prowadzących do śmierci jej syna, rozumiała, że „przyjęcie tej odpowiedzialności wraz ze wszystkimi innymi rzeczami, o których wiem, że mogłam zmienić, dało mi tyle prawdziwej, głębokiej, autentycznej, surowej empatii dla niego z tego mogłam być ja.” Ponad rok po śmierci Trigg, Kiser podzieliła się tym, jak ona i jej mąż poszli naprzód, wyjaśniając: „Wszystko będzie współistnieć ze smutkiem. Możesz odczuwać radość i tak wiele smutku w tym samym czasie. Możesz czuć wsparcie, jednocześnie odczuwając winę. Możesz czuć smutek, jednocześnie wspominając wspomnienia. Tak wiele uczuć może współistnieć i to jest na zawsze.”








