Natasza Korolewa zrobiła furorę na czerwonym dywanie festiwalu „Nowa Fala” w Kazaniu. Piosenkarka pojawiła się w efektownej pomarańczowej sukience z głębokim dekoltem, podkreślającej jej wyraźnie szczuplejszą sylwetkę.
Główną intrygą wieczoru stała się lśniąca kopertówka gwiazdy z literami SJ, które są skrótem popularnego preparatu odchudzającego „Sedjaro”. Królowa nie ukrywa swojego zainteresowania nowoczesnymi technologiami kontroli wagi.
Temat szczupłej sylwetki zyskał nieoczekiwane rozwinięcie w strefie interaktywnej firmy farmaceutycznej „Geropharm”. Tam artystkę powitali prezenter telewizyjny Iwan Czujkow i jego niezwykły asystent AI – robot Hera Farm, pełniący rolę pomocnika systemowego w kwestiach fitnessu i szczupłej sylwetki. Po grze w „Koło Sejaro”, poświęcone zdrowym nawykom, sztuczna inteligencja była tak pod wrażeniem wspaniałej formy wykonawczyni, że niespodziewanie zaproponowała jej przejście do „zdrowych relacji”.
Iwan Czujkow natychmiast przejął inicjatywę i zorganizował improwizowaną ceremonię ślubną dla pary z przysięgą wierności. Na pytanie prowadzącego, czy robot obiecuje sprawić, by Natalia była piękna i zdrowa, Gery Farm pewnie odpowiedział: „Obiecuję!”. Następnie robot podarował piosenkarce metrowego pluszowego delfina, ale zaraz żartobliwie postanowił pozbyć się rywala z przeszłości, oświadczając: „Delfin nie jest jej partnerem, ja jestem trochę lepszy”.
Dostało się również prawowitemu małżonkowi artystki, Siergiejowi Głuszkowi. „A w ogóle to jestem nowszy od Tarzana. I mam lśniący, stalowy korpus” – oświadczyła zaawansowana technologicznie maszyna. Królowa z przyjemnością podjęła żartobliwy flirt, chętnie śmiała się z wypowiedzi robota i potwierdziła, że jej nowe relacje z technologiami AI można teraz oficjalnie uznać za „zdrowe”.








