29 kwietnia 2011: dzień, w którym historia miłosna Williama i Kate porwała świat.
Iskra oświadczyn
William i Kate po raz pierwszy spotkali się na Uniwersytecie St Andrews.[3] Ich więź rozwijała się od tamtej pory, prowadząc do wzruszającego ogłoszenia zaręczyn 16 listopada 2010 r.[3]
William założył Kate na palec ikoniczny pierścionek – 18-karatowy biały złoty egzemplarz z 12-karatowym owalnym szafirem z Cejlonu otoczonym 14 okrągłymi diamentami.[1] Był to ten sam pierścionek, który niegdyś książę Karol podarował Dianie, wzruszające nawiązanie do królewskiej historii.
Tytuły i przygotowania
Podniecenie rosło w miarę zbliżania się wielkiego dnia. O godz. 8:01 rano 29 kwietnia Pałac Buckingham ogłosił, że William i Kate otrzymają tytuły księcia i księżnej Cambridge.[4]
Świat oglądał transmisję, z ponad 23 milionami widzów śledzącymi ceremonię na całym świecie.[2] W kraju około milion osób zebrał się wzdłuż trasy od Opactwa Westminsterskiego do Pałacu Buckingham, machając flagami i wiwatując.[1]
Ponad 5000 przyjęć ulicznych rozświetliło Wielką Brytanię, zmieniając dzielnice w świąteczne centra.[1]
Rozwój ceremonii
| Data | Wydarzenie |
|---|---|
| 2011-04-29 10:15 | William i jego brat Harry podjechali do Opactwa Westminsterskiego z Clarence House.[1] |
| 2011-04-29 10:27 | Rodzice Kate, Carole i James Middleton, przyjechali z Hotelu Goring.[1] |
| 2011-04-29 10:45 | Królowa Elżbieta II i książę Edynburga wkroczyli do opactwa.[1] |
| 2011-04-29 11:00 | Msza rozpoczęła się, gdy Kate wkroczyła na nawę na ramieniu ojca Michaela.[1] |
| 2011-04-29 11:20 | William i Kate wymienili przysięgi, a on założył jej pierścionek na palec.[4] |
| 2011-04-29 12:31 | Nowożeńcy przejechali otwartą karetą przez tętniące życiem ulice Londynu do Pałacu Buckingham.[4] |
Przysięgi, które wybrzmiały
"Ja, William Arthur Philip Louis, biorę ciebie, Catherine Elizabeth, za moją prawowitą żonę, aby mieć i trzymać od tego dnia naprzód, na lepsze i na gorsze: w bogactwie i w biedzie; w chorobie i w zdrowiu; aby kochać i szanować, dopóki śmierć nas nie rozłączy, zgodnie z świętym prawem Bożym; i w tym celu obiecuję ci moją wierność."
— Książę William, 2011-04-29[3]
Kate odpowiedziała z równą gracją.[3] Obiecała swoją wierność Williamowi, pieczętując ich zobowiązanie przed całym światem.
"Ja, Catherine Elizabeth, biorę ciebie, Williamie Arthurze Philipie Louisie, za mojego prawowitego męża, aby mieć i trzymać od tego dnia naprzód, na lepsze i na gorsze: w bogactwie i w biedzie; w chorobie i w zdrowiu; aby kochać i szanować, dopóki śmierć nas nie rozłączy, zgodnie z świętym prawem Bożym; i w tym celu obiecuję ci moją wierność."
— Catherine Middleton, 2011-04-29[3]
William następnie założył pierścionek, wypowiadając słowa, które na zawsze ich połączyły.[3]
"Tym pierścionkiem cię poślubiam; moim ciałem cię czczę; i wszystkie moje dobra ziemskie z tobą dzielę: w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego."
— Książę William, 2011-04-29[3]
Arcybiskup ogłosił ich zjednoczenie.[3]
"Tych, których Bóg złączył, niech żaden człowiek nie rozdziela."
— Arcybiskup, 2011-04-29[3]
Sprawa rodzinna
Pośród przepychu jeden głos uchwycił intymną stronę. Niezidentyfikowany członek rodziny później wspomniał o tym dniu jako o zwykłym weselu – przynajmniej dla nich.[9]
"Brzmi to zabawnie, ale widzieliśmy [ślub Kate z księciem Williamem] jako zwykłe wesele rodzinne. I szczerze mówiąc, nie zdawałem sobie sprawy – być może – skali tego wszystkiego aż do później. Wszyscy wzięliśmy na siebie role, jak każda rodzina by zrobiła."
— Niezidentyfikowany członek rodziny[9]
Dzień Williama i Kate łączył królewski przepych z osobistym ciepłem. Tłumy wiwatowały, gdy pojawili się na balkonie pałacu, dzieląc pocałunek, który rozpalił radość na całym świecie.
Historia pierścionka dodała warstw ich unii. Kate nosząca szafir Diany wydawała się mostem między przeszłością a przyszłością Windsorów.
Od studentów-kochanek do księcia i księżnej, droga Williama i Kate zafascynowała miliony. Uliczne przyjęcia pulsowały flagami Union Jack i herbatą, podczas gdy widzowie na całym świecie wstrzymywali oddech podczas przysiąg.
Procesja karocą zamieniła Londyn w morze uśmiechów. Milion osób zebrał się wzdłuż trasy, telefonami i aparatami uwieczniając każde machnięcie pary.
Przybycie królowej Elżbiety nadało królewski ton. Ona i Filip wkroczyli do opactwa, gotowi być świadkami wielkiego momentu wnuka.
Rodzina Kate uziemiła widowisko. Wczesny przyjazd Carole i Jamesa sugerował wsparcie za kulisami.
William i Harry przyjechali razem, bracia dzieląc kamień milowy. Opactwo wypełniło się napięciem, gdy zegary odliczały do godz. 11.
Ten spacer ojca z córką nawą skradł serca. Kate, promienna, wkroczyła w nowe życie z gracją.
Przysięgi wymienione, pierścionek dany – to były ciche uderzenia w głośnym dniu. Słowa arcybiskupa uczyniły to oficjalnym, nie do złamania.
Powrót do pałacu był czystą magią. Wiwaty odbijały się od budynków, gdy William i Kate machali do swoich wielbicieli.
Patrząc wstecz, skala uderzyła nawet rodzinę. Odegrali swoje role jak każdy klan na weselu, nieświadomi szaleństwa na zewnątrz.
William wybrał ten pierścionek ze względu na jego znaczenie. Połączył Kate z Dianą, okazując szacunek dla dziedzictwa, jednocześnie idąc naprzód.
Wiadomość o zaręczynach w listopadzie 2010 r. wywołała fale. Świat huczał o zwykłej dziewczynie wstępującej do królewskiego rodu.
Tytuły ogłoszono o świcie 29-go. Książę i księżna Cambridge – nazwy, które zdefiniowały ich publiczne role.
Liczba widzów przekroczyła 23 miliony. Od salonów po puby, ludzie obserwowali, jak historia się rozwija.
Uliczne przyjęcia liczyły ponad 5000. Brytyjczycy świętowali z ciastami, grami i toastami dla pary.
Trasa przyciągnęła milion gapiów. Bariery uginały się pod naporem dobrze życzycieli.
Każde tyknięcie chronologii budowało dramat. Od przyjazdów po ostatnie machnięcie, było to wyreżyserowane, a jednak spontaniczne.
Czy trwała miłość Williama i Kate zainspiruje kolejny rozdział królewski?
Źródła
GetCelebrity Editorial