Andriej Boczarow, znany jako Andriejus Zwiezdunow z „33 metry kwadratowe”, przez siedem lat grał tę rolę, ale nigdy nie uważał się za aktora. Od 2015 roku nie występuje w serialach, ponieważ zajmują go zupełnie inne sprawy.

Andriej Boczarow urodził się 9 lipca 1966 roku w Nowosybirsku. Miał techniczny umysł i wstąpił na Wydział Mechaniki i Matematyki Uniwersytetu Państwowego w Nowosybirsku. Jako student Boczarow uczył informatyki. Jednocześnie został aktorem, scenarzystą i prezydentem uniwersyteckiej drużyny KVN „Kantor Braci Dywanowych”, trzykrotnie zdobywał tytuł mistrza, a w 1992 roku występował w reprezentacji WNP.

W 1994 roku Boczarik, jak nazywali go przyjaciele, przeniósł się do Moskwy. Podjął pracę w telewizji jako reżyser i scenarzysta programu „Klip-kip Ura!”, gdzie poznał Tatianę Łazariewą. Wraz z nią i jej mężem Michaiłem Szacem, Boczarow przeszedł do programu „Raz w niedzielę”, a następnie do „O.S.P.-studio”. Dziś poglądy byłych sympatyków drastycznie się rozeszły.

W latach 90. Boczarow, Łazariewa i Szac zaczęli pracować pod kierownictwem Aleksandra Akopowa, który chciał stworzyć rosyjski odpowiednik Saturday Night Live. Kiedy Akopow zajął się wyborami w 1996 roku, stworzyli program „Raz w niedzielę”. Do piątego wydania aktorzy stali się rozpoznawalni, ale powracający Akopow nie docenił ich kreatywności. Po konflikcie grupa udała się na wolne żeglowanie. Wkrótce zostali zaproszeni do pisania wstępów do amerykańskiej kroniki sportowej w TV-6, co zaowocowało magazynem telewizyjnym „Na złość rekordom!?”, gdzie pojawili się doktor Szans, bard Rozenblum, ojciec i syn Zwiezdunowie. Równolegle rozwijało się „O.S.P.-studio”, a bohaterowie Siergieja Biełogłowcewa i Andrieja Boczarowa weszli do serialu „33 metry kwadratowe”.

Andriej wspomina: „Pamiętam radość z pracy. Pamiętam, jak przy braku budżetu naklejaliśmy koszulki na ściany (na montaż były pieniądze, na studio nie), w ciągu 6 godzin studyjnych nagraliśmy cztery odcinki. Kiedy pojawiły się pieniądze, jeden odcinek mogliśmy nagrywać trzy dni. A na początku – szło.”

Serial poruszał aktualne tematy z życia rodziny w ciasnej kawalerce. Aktorów dosięgła sława, ale Boczarowa nie cieszyła uwaga: nie był gotowy rozdawać autografów, uważając siebie raczej za scenarzystę. Zespół nie kąpał się w bogactwie, ponieważ okres rozpoznawalności przypadł na kryzys 1998 roku, kiedy gwiazdom płacono czasem antenowym. „Czas reklamowy wypełnialiśmy zapowiedziami naszych koncertów w Teatrze Estrady lub gdzieś indziej. Za pieniądze z koncertów nagrywaliśmy kolejne programy. Równolegle rosło zadłużenie wobec TV-6, wielkie, wielkie. Dyrektor generalny Ponomariew rękę, nogę, głowę by dał, że spłaci. Potem przyszedł od niego człowiek – a to był kanał Berezowskiego: weźcie 25% długu i zamykamy sprawę. Odmówiliśmy, jakieś pieniądze wydrapaliśmy… Wszystko ostatecznie się zawaliło, kiedy zamknięto NTV i drużyna NTV przyszła do TV-6” – wyjaśniał Boczarow.

Oprócz „33 metrów kwadratowych” Andriej kręcił epizody w „Jerelaszu” i „Uwaga, Zadow!” , a w latach 2010-tych w projektach „Kukułeczka” i „Rodzinny biznes 2”. Bardziej interesowała go praca scenarzysty i tłumaczenia komedii, ponieważ doskonale znał angielski i francuski. „Albo w 90-tym, albo w 91-ym pojechałem do Paryża. Miałem wizę na trzy tygodnie, ale postanowiłem ją przekroczyć. W rezultacie spędziłem osiem miesięcy we Francji, bardzo dużo podróżowałem autostopem, gdzieś malowałem ściany, gdzieś rąbałem drewno – i w naturalny sposób nauczyłem się francuskiego. Przez półtora miesiąca nic nie rozumiałem – ani ludzi, ani telewizji. A potem raz – jak pstryknięciem – poszło” – wspominał artysta.

Do hobby Boczarowa doszły amatorskie maratony: rzuciwszy palenie, przytył i zaczął biegać. Andriej prowadził w sieciach społecznościowych i na YouTube autorski program, w którym poruszał kwestie sportu, życia publicznego i polityki. To właśnie tutaj jego poglądy rozeszły się z byłymi kolegami z „O.S.P.-studio”: Boczarow gorąco poparł SPE i potępił gwiazdy, które wyjechały za granicę, nazywając je „wstydem”.

„Nasze drogi po prostu się rozeszły. Czasami się spotykamy na jakichś wydarzeniach, urodzinach. Tu nie ma żadnej polityki, ja i z ludźmi, z którymi biegam na maratonach, nigdy o polityce nie rozmawiam” – mówił Boczarow o kolegach z „OSP” jeszcze w 2021 roku.

Zdaniem Andrieja, którego kanał na YouTube został zablokowany w 2023 roku, wielu emigrantów jest uważanych przez naród za zdrajców. Aby ich powrót był możliwy, muszą zaistnieć określone warunki, na przykład „zwycięstwo nad NATO”. „Teraz tam nie pokazują nic poza nienawiścią do Rosji. To nieciekawe do słuchania. Niech ludzie widzą różnicę – co było, a co stało się teraz. Ich talent zniknął, czyli wyjechali tam i przestali być utalentowani. Bardzo się upolitycznili i pogrążyli w nienawiści” – podsumował Boczarow w wywiadzie dla kanału YouTube „Metamietrika”.

Andriej odniósł się również do Szaca i Łazariewej, zauważając, że kontrakt z STS nie został im przedłużony nie z powodu poglądów politycznych, ale z powodu reorientacji kanału na młodszą publiczność. Na swoim blogu Boczarow poruszył temat alkoholizmu komika i jego zdrady ojczyzny, po czym Michaił oświadczył, że nie poda ręki „synalkowi” z „33 metrów kwadratowych”.

O życiu prywatnym aktor prawie nie mówi. Aktorzy komediowi wydają się fanom otwartymi ludźmi, ale Andriej Boczarow wielokrotnie podkreślał, że jest introwertykiem i ceni sobie prywatność. Nie wymieniał imion ukochanych, jednak wiadomo, że jeszcze w czasach studenckich ożenił się i nawet tymczasowo przerwał studia z powodu narodzin córki Kseni. „Trzeba było uporządkować życie rodzinne. W pobliżu w technikum zwolniło się miejsce nauczyciela. Miałem program, próbowałem coś opowiadać: język Focal, język Basic” – opowiadał Boczarow.