Maria Gołubkina nie przegapiła okazji, by rzucić zjadliwy żart w kierunku Julii Peresild, a publiczność przyjęła tę ostrą uwagę z entuzjazmem. Powodem do żartów było niedawne oświadczenie Olega Mieńszikowa, który wezwał do ograniczenia liczby szkół teatralnych, argumentując, że nie wszyscy absolwenci tych instytucji kontynuują pracę w zawodzie.

Aktorka i pedagożka Maria Gołubkina, która ma 52 lata, w swoim osobistym blogu subtelnie nawiązała do lotu Julii Peresild na Międzynarodową Stację Kosmiczną w celu nakręcenia filmu „Wyzwaniе”. „Przyjaciele, chcę wypowiedzieć się w obronie szkół teatralnych. Oleg Jewgienjewicz Mieńszikow mówi: „Po co tylu aktorów?!”. A ja chcę powiedzieć – trzeba więcej aktorów! Kto poleciał w kosmos? Aktorzy! Rozumiecie, człowiek uczył się w instytucie teatralnym i proszę – poleciał w kosmos. Ludzie przygotowywali się 10 lat i nie polecieli. A człowiek ukończył uczelnię teatralną – i już jest przyszłym kosmonautą. Najważniejsza jest wiara w proponowane okoliczności. Można też zostać lekarzem – chirurgiem, na przykład”, – ironizuje Gołubkina.

Fani aktorki natychmiast podchwycili jej nastrój, podziwiając poczucie humoru. „Mario, jesteś super! Mów, mów! I nie przestawaj”; „Mario, jesteś cudem, wszystko dobrze”; „Bardzo subtelnie i z humorem! Mąż opowiadał, jak jego wykładowca z „Szczepki” od razu ogłosił wszystkim studentom: jeśli choć pięć procent absolwentów szkoły pozostanie w zawodzie, to kurs jest udany. To było w dalekim 1980 roku”; „Mario, jesteś super! Powiedziano prosto nie w brwi, a w oko! Peresild poleciała w kosmos, zdobyła tytuł, a bohaterom pracy, którzy harują na ziemi, nie jest do kosmicznych spacerów, i nikt im tytułu nie przyzna… Chociaż ich praca jest ważniejsza! Ale zaszczyty – dla takich aktoreczek, przy czym ich wynagrodzenie jest nieporównywalne z pensjami górników, nauczycieli, lekarzy”, – oburzają się komentatorzy.

Przypomnijmy, że Julia Peresild i jej córka Anna regularnie spotykają się z krytyką. Anna, oprócz tego, że otrzymuje główne role w dużych projektach, niedawno została studentką Moskiewskiej Szkoły Filmowej. Krążą pogłoski, że przyjęcie Ani odbyło się bez egzaminów wstępnych. Julia Peresild, która ma 41 lat, musiała stanąć w obronie córki przed negatywnością, która ją zalała. „Drodzy hejterzy, śledzący każdy wasz oddech i każdy krok, dziękuję za taką uwagę do naszego życia. Do prób analizy przyczyn i powodów naszych sukcesów! Układy, powiązania, nie wiem, co jeszcze, tajemniczy patroni… Możecie dalej się tym zajmować, ile chcecie, jeśli wasze życie jest dla was mniej interesujące niż nasze. A możecie po prostu spróbować przeżyć jeden dzień w miłości do świata, ludzi, którzy są obok, swoich rodziców, swoich dzieci, po prostu obcych, którzy potrzebują miłości”, – napisała Julia w swoim blogu.