Aleksandr Gordon znów jest w centrum uwagi, a powodem jest jego młoda żona. 23-letnia Alina opublikowała w sieci rodzinne zdjęcie, na którym pozuje z 62-letnim mężem i jego nastoletnimi dziećmi. I oczywiście internauci nie mogli przejść obok tego obojętnie.

Plotkarskie kroniki, jak zwykle, włączyły tryb sarkazmu. Tak popularny kanał Telegram „Herojnia Cool Girl” z złośliwością skomentował zdjęcie: „Aleksandr Gordon, jego małżonka i dzieci. Postarajcie się nie pomylić, kto gdzie jest”.

W komentarzach pod zdjęciem rozgorzała prawdziwa bitwa. Jedni śmieją się z Gordona, inni krytykują go za zamiłowanie do młodych dziewcząt. Wielu zastanawia się, jak Alina mogła zgodzić się na małżeństwo z mężczyzną, który jest jej dziadkiem, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Aleksandr ma już za sobą pięć rozwodów.

Oto tylko kilka z „ostrych” wypowiedzi: „Ciekawe, że na tego dziadka jeszcze ktoś się nabiera. 20 lat temu uchodził za typu niepokornego intelektualisty, ale teraz to...”; „Nigdy nie zrozumiem łóżkowych uciech z dziadem. Gdyby był bogaty, to z tej parszywej owcy już nic nie da się ostrzyc. A twoje dzieci walczą o spadek z poprzednimi dziećmi i żonami.”

Przypomnijmy, że Alina została szóstą żoną Gordona pod koniec grudnia. Dziewczyna, według jej słów, była fanką telegwiazdy i jeszcze w sierpniu wypowiedziała życzenie: „Chcę za mąż za Gordona”. I oto, po kilku miesiącach, marzenie się spełniło.

Aleksandr Garrison dość długo ukrywał przed opinią publiczną swoją młodą wybrankę, która jest młodsza od niego o 38 lat. Na ujawnienie małżeństwa zdecydował się dopiero w programie Antona Krasowskiego. Sama Alina twierdzi, że nie przejmuje się hejtem, ponieważ dobrze się razem bawią. Chociaż, jak sama przyznaje, czasami z „przestarzałym idolem” bywa nudno.