To wywiad, który nie powstał w redakcji ani według z góry ustalonego planu. Naczelny redaktor GetCelebrity.com, Andriej Zarujew, spotkał się z Daniiłem Fiodorowem – artystą, z którym łączy go ponad dwudziestoletnia znajomość. Przez te lata Andriej widział go na dziesiątkach premier, wystaw i przyjęć towarzyskich, ale za każdym razem utwierdzał się w przekonaniu: człowiek, którego utrwalają kamery, jest znacznie głębszy niż jego publiczny wizerunek.
W moskiewskim światku towarzyskim Daniił czuje się zdumiewająco organicznie – spokojny, uprzejmy, doskonale wyczuwa atmosferę wieczoru, potrafi podtrzymać rozmowę i w odpowiednim momencie zażartować. Jednak za tą lekkością nie kryje się ani pośpiech, ani powierzchowność. Jest człowiekiem starej daty: czytającym, delikatnym, nie lubiącym sporów, ale za to potrafiącym godzinami rozmawiać o malarstwie, czasie i ludziach. Być może właśnie dlatego jego portrety zawsze mówią więcej, niż sugeruje pierwsze wrażenie. Fiodorow nie maluje kroniki towarzyskiej ani zbioru rozpoznawalnych twarzy – maluje ludzi i epokę, która przez nich przenika.
Rodzinny album w portretach
— Danya, przez ponad dwadzieścia lat naszej znajomości widziałem, jak malujesz współczesnych, artystów, Moskwę. Ale przez ostatni półtora roku niemal całkowicie poświęciłeś się historii własnej rodziny. Dlaczego właśnie teraz?
— Ostatni półtora roku poświęciłem projektowi „Osipowy-Fiodorowowie. Dynastia artystów. Rodzinny album. Malarstwo” – portretom członków naszego rodu, faktycznie malowanemu drzewu genealogicznemu. Każda z tych osób żyła w swoich czasach, a poprzez ich twarze chciałem wydobyć cały pokład życia kilku pokoleń, wyrazić szacunek dla przodków i odnowić duchową więź z tymi, którzy żyli przed nami. Każdy ma swoją historię rodzinną, ale niezbyt często udaje nam się ją usłyszeć i przemyśleć. Odwołanie się do przeszłości pomaga zrozumieć wartości innej epoki, przemyśleć je dziś i czasami znaleźć odpowiedzi na własne pytania.
— Kiedy malarstwo jest przekazywane w rodzinie z pokolenia na pokolenie, chyba przestaje być tylko profesją?
— Oczywiście. Dynastia rodzinna to nie piękne określenie, ale twarze, charaktery, historie i legendy. To kilka pokoleń jednej rodziny, konsekwentnie przekazujących sobie umiejętności zawodowe, wiedzę, doświadczenie i tradycje sztuk plastycznych. Nasza dynastia istnieje w rosyjskiej sztuce od ponad 120 lat. Zurab Konstantinowicz Cereteli nazywał ją jedną z najstarszych, najjaśniejszych i najbardziej różnorodnych dynastii twórczych w Rosji, a dzieła jej mistrzów przechowywane są w największych kolekcjach artystycznych Rosji i prywatnych kolekcjach świata. Przynależność do takiej historii to nie przywilej, a odpowiedzialność: trzeba ją kontynuować nie nazwiskiem, lecz własną pracą.
Malarstwo wieku w Akademii Sztuk Pięknych
— W 2024 roku w Rosyjskiej Akademii Sztuk Pięknych odbyła się wystawa „Malarstwo wieku. Sztuka dynastii Osipowów-Fiodorowów”. Czy dla ciebie był to finał, czy początek?
— Jedno i drugie. Wystawa w Rosyjskiej Akademii Sztuk Pięknych, głównej organizacji twórczo-naukowej w dziedzinie sztuk plastycznych w Rosji, sama w sobie stała się potwierdzeniem skali projektu. Ekspozycja zajęła reprezentacyjną amfiladę sal Akademii Sztuk Pięknych – słynnej, dawnej rezydencji Morozowów przy Preczystence. Po raz pierwszy sztukę rodziny udało się pokazać tak obszernie: malarstwo, grafikę, prace scenograficzne, portrety i autoportrety, pejzaże Moskwy i środkowej Rosji, martwe natury i kompozycje dekoracyjne. Uczestniczę w wystawach rodzinnych od 1994 roku; ważnymi kamieniami milowymi były Waszyngton w 2002 roku i Paryż w 2015 roku, gdzie prezentowano moje portrety ludzi sztuki i moskiewskie pejzaże. W Akademii Sztuk Pięknych eksponowano prace stworzone od 2001 roku: serie „Plaża”, „Złota jesień”, „Moskwa stara i nowa”, a także cykle portretowe „Moskiewskie wakacje”, „Legendarni artyści radzieckiego baletu”, „Wschód – Zachód”, „Działacze teatru” i „Legendy światowego kina”. Dlatego wystawa faktycznie postawiła kropkę nad „i” w dużym okresie i jednocześnie otworzyła nowy.
Moskwa towarzyska: ludzie, a nie szum
— Moskiewski świat towarzyski zna cię nie gorzej niż artystyczny. Ale zawsze wydawało mi się, że twoja obecność na premierach i przyjęciach to też część pracy. Mylę się?
— Nie. W Moskwie toczy się bardzo aktywne życie kulturalne i towarzyskie, a zaproszenia na takie wydarzenia dla artysty to nie tylko okazja do pojawienia się w towarzystwie. Tam rodzą się pomysły, odbywają się spotkania, kształtują się przyszłe obrazy. Każdy człowiek ma swoją własną plastykę, sposób bycia, charyzmę, wewnętrzny rytm – z takich obserwacji powstały znane serie portretów naszych współczesnych. Historycy sztuki zauważyli, że stworzyły one swoisty portret społeczeństwa. Moja babcia, artystka Tamara Aleksandrowna Osipowa, bardzo kochała ludzi; myślę, że ta cecha przeszła i na mnie. Komunikacja pomaga poczuć nowe, a następnie przenieść je na płótno.
— Sprawiasz wrażenie człowieka, który nigdy nie rozpływa się w towarzyskim zgiełku. Jak ci się to udaje?
— Ponieważ interesują mnie przede wszystkim ludzie, a nie szum wokół nich. Nawet na najgłośniejszym wydarzeniu można odbyć jedną naprawdę ważną rozmowę. Dyskusje mi nie odpowiadają, silne emocje rzadko wychodzą na zewnątrz, ale rozmowa o sztuce, historii, książce czy ludzkim charakterze może trwać godzinami. Dla artysty ważne jest nie tylko patrzeć, ale i słuchać.
Inna Moskwa – cicha i niemal osobista
— W twoich pracach jest też zupełnie inna Moskwa – cicha, zielona, niemal osobista. Gdzie ją znajdujesz?
— W ulubionych parkach i na spacerach. Drzewa, kwiaty w różnych okresach lata, poranne śpiewy ptaków, wieczorny zachód słońca – wszystko to tworzy nastrój, który chce się zachować na płótnie. Moskwa potrafi być reprezentacyjna, głośna i porywcza, ale bywa też kameralna, niemal bezludna. W pejzażu ważne jest uchwycenie nie tylko rozpoznawalnego widoku, ale i nastroju konkretnego dnia.
Portrety światowych gwiazd
— Przez te lata u twojego boku było wiele światowych gwiazd. Czyje portrety i spotkania szczególnie zapadły ci w pamięć?
— Jednym z najbardziej pamiętnych spotkań było to z Sofią Loren. Jej portret został przekazany podczas jednej z wizyt aktorki w Moskwie; praca wymagała szczególnej odpowiedzialności, ponieważ Sofią Loren zachwycam się od czasu, gdy po raz pierwszy zobaczyłem ją w filmie „Wczoraj, dziś, jutro”. W połowie lat 2010. namalowałem portret Demi Moore, który wręczyłem jej podczas wizyty w Moskwie wraz z Ashtonem Kutcherem. Pierre Richard zawsze pozostawał dla mnie zadziwiającym aktorem – przede wszystkim dzięki filmowi „Zabawka”, dlatego chciałem uwiecznić go młodego, takiego, jakim zapamiętało go miliony widzów. A Daniel Radcliffe, widząc swój portret, zauważył, że jestem jedynym artystą, który prawidłowo namalował mu brwi. Według niego właśnie ten detal przesądził o sukcesie całej pracy.
— Historia z brwiami Radcliffe'a to chyba jeden z najtrafniejszych komplementów dla portrecisty. Nad czyim wizerunkiem pracujesz teraz?
— Teraz – nad portretem Ludowego Artysty Federacji Rosyjskiej, pianisty Jurija Aleksandrowicza Rozyuma. Jesteśmy przyjaciółmi, często bywam na jego koncertach i podziwiam jego talent i mistrzostwo. Ważne jest, aby oddać nie tylko zewnętrzne podobieństwo, ale i głębię osobowości, wewnętrzną dyscyplinę muzyka, energię, która powstaje podczas wykonania.
Podobieństwo czy charakter
— Co jest dla ciebie ważniejsze w portrecie – podobieństwo czy charakter?
— Podobieństwo jest niezbędne, ale najważniejsze jest uchwycenie istoty człowieka. W portretach kobiecych naturalnie szczególną uwagę poświęca się piękno; w męskich – charyzmę, indywidualność, spojrzenie. Portrety dzieci są ciekawe na swój sposób: dzieci są bezpośrednie i wciąż otwarte na świat, ich emocje są prawdziwe. Dorosły potrafi budować wizerunek i ukrywać się za nim, dziecko prawie nigdy tego nie robi. Wygląd można oddać technicznie. Prawdziwy portret zaczyna się tam, gdzie za rysami twarzy pojawia się człowiek.
Kwiaty Moskwy i nowa wystawa
— Już rozpocząłeś przygotowania do dużej wystawy indywidualnej. Jaka ona będzie?
— Na wystawie zaprezentowane zostaną najmocniejsze prace stworzone do tej pory: portrety, moskiewskie pejzaże i cykl „Kwiaty Moskwy”, nad którym intensywnie pracuję od 2024 roku. Po raz pierwszy został on zaprezentowany w Rosyjskiej Akademii Sztuk Pięknych. Kwiaty to temat nieskończony i ozdoba życia. Zachwycamy się nimi, a one, jak pisze Rasuł Gamzatow, „patrzą na nas”. Fascynuje kolor, forma, połączenie rodzącego się pąka i różnych stadiów kwitnienia; w plenerze, w blaskach i cieniach, rośliny same podpowiadają kompozycję. Szczególne miejsce zajmuje Ogród Botaniczny Uniwersytetu Moskiewskiego na Wzgórzach Leninowskich ze swoimi kolekcjami róż i piwonii, bzu i jaśminowca, irysów, floksów i tulipanów. Każda wizyta staje się odkryciem twórczym. Rozwiązanie artystyczne cyklu zostało już znalezione, a teraz przygotowuje się do pełnej prezentacji na wystawie indywidualnej.
Działalność charytatywna: pierwszy krok
— W twoim życiu jest jeszcze jeden temat, o którym mówisz bez zbędnego patosu – działalność charytatywna.
— Jestem ambasadorem fundacji „Życie w ruchu”, która pomaga dzieciom z niepełnosprawnościami zrealizować jedno z najważniejszych marzeń – zacząć chodzić. Prace są również przekazywane na aukcje charytatywne, a uzyskane środki trafiają do potrzebujących pomocy. Sztuka nie powinna istnieć tylko w pracowni, galerii czy prywatnej kolekcji. Jeśli obraz pomaga dziecku zrobić pierwszy krok, nabiera on jeszcze jednego, bardzo ważnego sensu.
Kończymy rozmowę, ale jeszcze długo rozmawiamy już bez dyktafonu – o wystawach, ludziach i Moskwie, która zmienia się szybciej, niż zdążą wyschnąć farby. Daniił, jak zawsze, nie dyskutuje, uważnie słucha i co jakiś czas wypowiada coś ironicznego – cicho, niemal szeptem do ucha. W tym tkwi prawdopodobnie jego rzadka cecha: być zauważalnym, nie starając się brzmieć głośniej; pozostać człowiekiem moskiewskiego świata towarzyskiego i nigdy nie stać się człowiekiem z kroniki towarzyskiej.
Andriej Zarujew, naczelny redaktor GetCelebrity.com
Informacje
Dynastia Osipowów-Fiodorowów
Założycielem dynastii jest Aleksandr Jefimowicz Osipow (1892–1981). Drugie pokolenie – jego córka Tamara Aleksandrowna Osipowa (1924–1989) i jej mąż Władisław Gieorgijewicz Fiodorow (1924–1993). Trzecie pokolenie – ich córka Maria Władisławowna Fiodorowa. Czwarte pokolenie – syn Marii, Daniił Jurijewicz Fiodorow.
Aleksandr Jefimowicz Osipow
Artysta i pedagog, członek Związku Artystów ZSRR. Przedstawiciel akademickiego kierunku w malarstwie, mistrz portretu i pejzażu. Wykształcenie artystyczne zdobył w Petersburgu: w studiu ikonograficznym, szkole Cesarskiego Towarzystwa Popierania Sztuk Pięknych, której dyrektorem był M. K. Roerich, i Cesarskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jego profesorami byli A. W. Makowski i W. W. Bielajew. W latach 20. XX wieku uczestniczył w wystawach stowarzyszenia ISTR („Sztuka – pracującym”). Stworzył symboliczne pejzaże Moskwy i Leningradu – „Moskwa buduje się”, „Kolumna Rostralna”, a także serie pejzaży z krajów bałtyckich, Mołdawii i Krymu. W latach 1920–1940 wykładał sztuki graficzne w obwodzie donieckim, rysunek i malarstwo – w Moskiewskiej Średniej Szkole Artystycznej, moskiewskich szkołach ogólnokształcących, instytucie lotniczym i na rabfaku. Wystawa indywidualna odbyła się w 1973 roku w salach Moskiewskiego Związku Artystów przy ulicy Biehowej.
Tamara Aleksandrowna Osipowa
Członkini Związku Artystów ZSRR. Znana z dzieł poświęconych baletowi. Wśród symbolicznych płócien znajdują się „Za kulisami. G. Ułanowa i J. Maksimowa na próbie”, „Galina Ułanowa. Próba”, „Portret baletnicy”, „Dziadek do orzechów” i inne. W salach prób Teatru Bolszoj rysowała i malowała N. Bessmertnową, J. Maksimową, W. Wasiliewa, M. Ławrowskiego i innych solistów baletu. Wystawa indywidualna „Próba”, zorganizowana z okazji 200. rocznicy Teatru Bolszoj, odbyła się w CDRI w 1976 roku. Prace Osipowej „ze względu na lekkość i artyzm są pokrewne sztuce baletu” (M. Liepa). Ukończyła MSCHSZ w 1944 roku i Moskiewski Państwowy Instytut Sztuk Pięknych im. W. I. Surikowa w 1950 roku, pracownia S. W. Gierasimowa. Jej dyplomowa praca to „Nachimowcy”; promotor – S. W. Gierasimow, recenzent – M. W. Alpatow. W latach 50. XX wieku pracowała jako malarka marynistka, w latach 60. XX wieku zajmowała się tematami dzieciństwa i łyżwiarstwa figurowego. Sztuka mistrzyni charakteryzuje się przestrzennością, „perłową” paletą i błyskotliwym rysunkiem.
Władisław Gieorgijewicz Fiodorow
Członek Związku Artystów ZSRR, uczestnik Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Wybitny malarz i kolorysta, kontynuator tradycji malarstwa lat 1920–1930. Mistrz pejzażu nastrojowego, Fiodorow stworzył epickie obrazy rosyjskiej przyrody w dziełach „Stado”, „Spokojne niebo”, „Zrobiło się zimno”, „Poranek”, „Wiosna w Tarusie”. Ukończył MSCHSZ w 1944 roku i MGI im. W. I. Surikowa w 1950 roku, pracownia S. W. Gierasimowa; pedagog – W. W. Poczytałow. Jego dyplomowa praca to „Pierworód”; promotor – S. W. Gierasimow, recenzent – M. W. Alpatow. Pracował nad tematem macierzyństwa w obrazach „W ogrodzie”, „Matka i córka”, „Nad rzeką. Wieczór”, „Śpi”. Wystawa „Władisław Fiodorow. Malarz” odbyła się w Moskiewskim Związku Artystów w 2018 roku. W Rosyjskiej Akademii Sztuk Pięknych odbyła się konferencja „Twórcze poszukiwania i miara wolności w krajowym malarstwie lat 1940–1980. Pamięci Władisława Fiodorowa”, po której opublikowano monografię zbiorową pod tym samym tytułem. „U podstaw twórczości Fiodorowa leży ogromna kultura malarska, wspaniały gust, dramaturgia…” (O. Kostina).
Maria Władisławowna Fiodorowa
Zasłużona Artystka Federacji Rosyjskiej, akademicka Rosyjskiej Akademii Sztuk Pięknych, członkini Związku Artystów Rosji, Moskiewskiego Związku Artystów i Związku Działaczy Teatralnych. Tworzy na styku sztuk plastycznych i teatralnych. Ukończyła wydział sztuki stosowanej Moskiewskiego Instytutu Tekstylnego, w latach 1974–1983 pracowała w Ogólnounijnej Pracowni Modeli Odzieżowych (ODMO). Od pół wieku tworzy kostiumy sceniczne. Autorka kostiumów dla artystów Państwowego Zespołu Tańca Rosji, zespołu „Rosyjska Pieśń”, Państwowej Orkiestry Estradowej RFSRR oraz produkcji teatralnych. W sztukach plastycznych jest uczennicą rodziców i profesora malarstwa MGI W. W. Faworskiej. Stworzyła cykle graficzne „Jarmark”, „Skomorochy”, „Ptaki Syren”, „Dzikie zwierzęta”, „Miasta”. „…Artystka odziedziczyła nie tylko tradycję rosyjskiej scenografii, ale i inną, nie mniej cenną i bogatą tradycję – moskiewskiej szkoły malarstwa sztalugowego…” (A. W. Tołstoj). Konferencja „Sztuka kostiumu. Kostium jako sztuka. Z okazji jubileuszu Marii Fiodorowej” odbyła się w 2022 roku w Rosyjskiej Akademii Sztuk Pięknych.
Daniił Jurijewicz Fiodorow
Artysta malarz, honorowy akademik Rosyjskiej Akademii Sztuk Pięknych, członek Związku Artystów Rosji, Moskiewskiego Związku Artystów i Związku Działaczy Teatralnych. Tworzy w gatunku współczesnego portretu reprezentacyjnego. „Nie bojąc się śmiałych eksperymentów estetycznych, tworzy galerię wizerunków naszych współczesnych i idoli przeszłości…” (D. W. Rodionow). Uczył się w szkole artystycznej nr 1 im. W. A. Sierowa i na Indiana University South Bend w USA u profesora E. Droge. Absolwent wydziału artystyczno-graficznego Moskiewskiego Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego (2001). Jego pedagogami byli W. A. Igoszew i J. W. Shorochow. Od 2004 roku odbywają się jego wystawy indywidualne. Polistylizm myślenia twórczego wyraża się w artystycznym rozwiązaniu cykli „Wybitni działacze teatru”, „Bohaterowie Ojczyzny”, „Wschód – Zachód” i innych. Do retrospektywnych cykli portretowych należą „Rosyjscy pisarze i poeci”, „Legendy światowego kina”, „Gwiazdy radzieckiego baletu”. Stworzył cykle pejzażowe „Moskwa stara i nowa”, „Wieżowce”, „Dworek Czieriemuszki-Znamienskoje”. „Paleta dziadka” to symboliczna praca w kolekcji rodzinnej. Nagrodzony Srebrnym Medalem Rosyjskiej Akademii Sztuk Pięknych, dyplomami Akademii Sztuk Pięknych, Moskiewskiego Związku Artystów i organizacji społecznych.








